Obchody Jubileuszu 100-lecia Odzyskania Niepodległości w Liceum


Na fali entuzjazmu towarzyszącemu ogólnopolskim obchodom Wielkiej Rocznicy, liceum grybowskie pragnie podzielić się wydarzeniami uświetniającymi tę okoliczność. Nie wszyscy wiedzą, że oprócz dorocznych uroczystości patriotycznych, jednocześnie obchodzimy dzień naszego patrona, Artura Grottgera z racji daty jego urodzin, 11.11.1837, oraz jego związków z Grybowem. Grottger przebywał tutaj wraz ze swoją narzeczoną, Wandą Monné w sierpniu 1866 r. Powstały wtedy rysunki m. in. „Cygan żebrak”, „Portret narzeczonej w zawoju”, a elementy grybowskiej zabudowy widoczne są na kilku obrazach cyklu „Wojna”. O jego związkach z naszym miastem można przeczytać na http://logrybow.pl/patron.

9 listopada po uroczystej Mszy św. przemaszerowaliśmy do szkoły, gdzie zaprezentowana akademia nadała świętu uroczysty ton. Występ przygotowany przez kl. 2c pod opieką mgr Małgorzaty Kowal i mgr Elizy Fydy to poezja i pieśni patriotyczne, które pięknie wpisały się w przeżywaną okazję. Muzyczną wisienką na torcie był występ Gabrysi Motyki (2a) i Andrzeja Sędzika (3c) z piosenką „Ojczyzna”.

W drugiej części obchodów odbył się konkurs wiedzy historycznej oraz wiedzy o Patronie. W pisemnych eliminacjach wyłoniono cztery najlepsze drużyny, z których ostatecznie pierwsze miejsce wywalczyła klasa 1b. Charakter naszego szkolnego święta z pewnością przyczyni się do pełnego przeżycia narodowych uroczystości.

Galeria zdjęć

Młodzież z „Grottgera” z wizytą na Litwie

„W dniach 15 – 19 października ośmioro uczniów grybowskiego liceum pod opieką pana Grzegorza Janika i Karola Pękali wzięło udział w projekcie ,,100 Paths to Self-dependence”. Uczestnictwo w tym projekcie można nazwać prawdziwą podróżą kulturową ze względu na fakt, że projekt odbywał się na Litwie. Nasi gospodarze zadbali, żeby każdy dzień był dla nas niespodzianką i okazją do poznania litewskiej kultury przez zabawę. I tak pierwszego dnia staliśmy się malarzami, tworząc – przy pomocy farb i stempli z tradycyjnymi litewskimi wzorami – niepowtarzalne płócienne torby. Zostaliśmy poddani testom sprawdzającym naszą wiedzę o Litwie. Wszyscy byliśmy równie zdziwieni, gdy zamiast prezentacji czy listy pytań dostaliśmy polecenie zalogowania się do aplikacji, na której czekał na nas interaktywny test. Plusik za kreatywność! Razem z naszymi kolegami i koleżankami z Litwy odtańczyliśmy poloneza, żeby później tańczyć nieskrępowanie do najbardziej znanych światowych hitów. Projekt pozwolił nam również na poznanie innej kultury od kuchni – i to dosłownie – dzięki warsztatom z przygotowywania kibinów. Kibin to rodzaj pieroga z ciasta drożdżowego, jednak kilka razy większy od tych, które my widujemy na naszych stołach, a najczęściej nadziewany mięsnym farszem z cebulą. Z zadaniem radziliśmy sobie świetnie do momentu kiedy okazało się, że niestety, nie wystarczy zlepić go tak jak my to mamy w zwyczaju, ale trzeba fantazyjnie spleść zlepioną część pieroga w warkoczyk. Na szczęście mogliśmy liczyć na pomoc naszych litewskich przyjaciół.

W ciągu tych intensywnych pięciu dniu na pewno jednym z ciekawszych odwiedzonych przez nas miejsc był Fort IX w Kownie. W czasie hitlerowskiej okupacji Litwy było to miejsce masowych zbrodni na ludności żydowskiej. Oprócz zwiedzania z przewodnikiem wzięliśmy udział w grze. Zostaliśmy podzieleni na grupy, każda z grup dostała plan ucieczki (w języku litewskim), a do nas należało przetłumaczenie otrzymanego planu tak, żeby każdy rozumiał o co w nim chodzi, zdecydowanie który z planów jest tym właściwym i ostatecznie, ucieczka według wybranego planu. Na szczęście udało się! Zwiedzanie, kręgle, zajęcia w szkole partnerskiej projektu, wszystko to minęło w okamgnieniu. W piątek każda z dziewczyn miała możliwość doświadczenia na sobie potęgi makijażu, chłopcy uczyli się przygotowywania bezalkoholowych drinków z coraz większą świadomością, że nasza przygoda dobiega końca. Po spotkaniu z dyrektorem szkoły w Janowie od której dostaliśmy upominki przypominające nam o naszej przygodzie, spacerze po mieście i – jednym z licznych – pysznym obiedzie, wróciliśmy, żeby rozpocząć pakowanie, a wieczorem wziąć udział w podsumowaniu projektu. Każdy z nas otrzymał pamiątkowy dyplom i słoik miodu od lokalnego producenta. Ostatni wieczór spędziliśmy na rozmowach i tańcach z naszymi nowo zdobytymi przyjaciółmi. Chłopcy mogli pochwalić się zdobytymi w barmańskiej profesji szlifami. Jedzenia ani dobrych humorów nie brakowało tylko czas kurczył się nieubłaganie i nawet nie wiedzieć kiedy, trzeba było wsiąść do autobusu i pożegnać się z Litwą.”
Sara Kmak, III c

Galeria zdjęć